Refleksje

mindfulness

uważność czyli mindfulness
 
uważność jest niczym innym jak pełnią obecności. Jest to otwarte i przyjazne nastawienie, z którym podchodzimy do próby zrozumienia tego, co się dzieje w danej chwili, bez osądzania czy negowania
 
uważność to odczuwanie promieni słońca na skórze i słonych kropli spływających po policzku. Odczuwanie w ciele rozdrażnienia, radości i dyskomfortu w chwilach, kiedy się pojawiają, bez konieczności reagowania czy natychmiastowego wyrażania tego o czym myślisz
 
Eline Snel
.

Jak siedzieć:

można powiedzieć, że ułożenie ciała jest jak góra. myśli, które się pojawiają to chmury. góra nie biegnie za chmurami, ani też nie zatrzymuje ich…

joga gory

.

Trzecie Oko

Jak Mariolę
Drugi mąż rzucił
To się jej od razu
Trzecie oko otworzyło

„Haiku” Dariusz Brzóska-Brzóskiewicz

 

grafiti 3 oko.

.

Rodzicielstwo Bliskości.  Ciekawie pisze Agnieszka Stein:

„W każdej rodzinie i sytuacji inne rozwiązanie może się sprawdzić najlepiej. Ale może uda się komuś odkryć to, co mnie. Że stawiając na pierwszym miejscu dobre relacje z samym sobą i ze swoimi bliskimi i próbując bardziej żyć razem z dziećmi niż kształtować je według własnych wyobrażeń, można znaleść całkiem dużo odpowiedzi w sobie i swoim dziecku”.

Zaciekawiło mnie przeczytanie tego fragmentu z perspektywy dziecka, jakim również jestem. Magdalena

.

co w duszy gra

.

ŚCIEŻKA SERCA

Przystaję na rozstaju dróg.
Przede mną wielość ścieżek.
Wiem, że przekroczyć muszę próg.
W moc tej podróży wierzę.

Który kierunek wybrać mam
Iść prosto, w prawo, w lewo
Tam, gdzie się złoci żyta łan
Tam, gdzie skręcone drzewo

Na jednej ścieżce miękki mech.
Na innej dywan z igieł.
Myślę i biorę szybki wdech.
Lęk. I wstrzymuję wydech.

W głowie się kłębi myśli tłok.
Lecz wciąż brak drogowskazu.
I nagle zwracam w głąb swój wzrok.
Tam szukać mam przekazu.

Bożena Pierga

.

taniec zywiolow

.

 

Czego potrzebuje Twoje ciało, czego mu tak rozpaczliwie brakuje?
Odpoczynku? Rozluźnienia? Kontaktu?
Jak się czuje Twoje ciało, co mówi?
Jakie prawa możesz dać jemu, czyli sobie?

Natalia Miluńska

.

enfado

.

 

PRZYPOWIEŚĆ TYBETAŃSKA O MOCY CZŁOWIEKA

Dawno, dawno temu w górach Tybetu zebrali się mędrcy tego świata znający tajemnice mocy człowieka. Wiedzieli, że czasem ludzie robią rzeczy straszne i wykorzystują ową potęgę przeciwko sobie. Postanowili więc ukryć moc człowieka przed nim samym. Długo medytowali, dyskutowali, szukając najlepszego miejsca na świecie. Jeden z mędrców powiedział:

„Ukryjmy tę moc w najgłębszej kopalni świata, zasypmy ją kamieniami i ogromnymi głazami – człowiek tam jej nie znajdzie”,

ale inni kręcili głowami mówiąc:

„Człowiek to arcyciekawe stworzenie, lubi badać głębokie pieczary-z pewnością ją znajdzie”.

Drugi mędrzec powiedział:

„Ukryjmy moc człowieka na dnie najgłębszego oceanu, postawmy na straży żarłoczne ryby i niebezpieczne prądy – nie znajdzie jej”.

Ale inni twierdzili:

„I tam zagoni człowieka ciekawość i chęć przeżycia przygody – znajdzie ją”.

Następny radził, aby moc człowieka umieścić na szczycie najwyższej góry, zasypać ją śniegiem, zakuć w wiecznym lodzie, na straży postawić wicher i mróz – ale i te przeszkody zdawały się być za małym wyzwaniem dla nieposkromionej żądzy zdobywania, od wieków mieszkającej w ludziach. I kiedy zdawało się, że nie ma już takiego miejsca, gdzie można by ukryć ludzką moc, najstarszy z mędrców powiedział:

„Ukryjcie tę moc w samym człowieku, tam na pewno nie będzie jej szukał… Do głowy mu nie przyjdzie, że wszystko co najwspanialsze na świecie ma właśnie w sobie”.

Tak też uczynili…